|
|
Radzenie sobie ze stresem
W Tai Chi szczególny nacisk kładzie się na
rozluźnianie mięśni, prawidłową postawę ciała, prosty
kręgosłup. Analizowane są miejsca, w których gromadzi
się stres. Można tutaj wyszczególnić obszary, które
stosunkowo szybko możemy rozluźnić i takie, których
rozluźnianie wymaga pewnej wprawy i czasu. Łatwo
rozluźnimy mięśnie karku, szyi, mięśnie ramion i barków.
Wystarczy tylko parę ruchów. Jednak stres "odkłada się"
również w innych miejscach, np.:
- wewnętrzna strona ramion
- wewnętrzna strona ud
- tył głowy (potylica)
- odcinek lędźwiowy kręgosłupa
- obszar miedzy łopatkami
- okolice szyi i mięśnie mimiczne itp.
Umiejętność rozluźnienia tych miejsc wymaga trochę
czasu.
W Tai Chi wyróżnia się trzy podstawowe rodzaje
stresu:
1. Powstały w wyniku zbyt intensywnego wysiłku
fizycznego lub jego braku.
2. Stres emocjonalny.
3. Stres intelektualny.
Istnieje cały arsenał ćwiczeń, dzięki którym w Tai Chi
uczymy się odprężać ciało i umysł, budować ugruntowanie
i oparcie w sobie, mądrze gospodarować energią. Oprócz
ćwiczeń fizycznych stosuje się różne sposoby oddychania:
- przeponowe "buddyjskie" W czasie wdechu dolna partia brzucha
unosi się i wypełnia, a w czasie wydechu opada
- przeponowe "taoistyczne" lub inaczej odwrócone. Polega ono na
lekkim napinaniu mięśni brzucha w czasie wdechu i
rozluźnianiu ich w czasie wydechu. Jest to bardzo
energetyzujący sposób oddychania szczególnie polecany
osobom, które potrzebują mobilizacji do działania itp.
- oddech "całym ciałem" Tu szczególny nacisk kładzie się na
integrację z otoczeniem, innymi osobami, samym sobą.
W zależności od proporcji pomiędzy wdechem, a wydechem
wyróżniamy:
- oddychanie uspokajające (oczyszczające) Wydech jest zdecydowanie
dłuższy, często towarzyszy temu wydawanie dźwięków (np.
mruczenie)
- oddychanie pobudzające Długi spokojny wdech i szybki dynamiczny
wydech
- oddychanie równoważące Często nazywane kontemplacyjnym, gdzie
starannie wywarzone są proporcje między wdechem a
wydechem tak, aby zachować wewnętrzną uwagę i
samoświadomość. Tekst Michał Stachurski |