|
Co to jest Chi Kung?
"Najlepiej rewitalizuje ciało"
pogoda ducha i ochota do działania"
Tai Chi Kung, czyli Chi Kung Tai Chi stylu Wu
W starożytnych Chinach uczeni, poeci, lekarze wnikliwie obserwowali przyrodę,
aby poznać mechanizmy rządzące światem zwierząt i ludzi. Na bazie tych
doświadczeń powstał zespół ćwiczeń nazwanych potem Tai Chi Kung. W początkowej
fazie były to proste ruchy naśladujące przeciąganie się, ziewanie, sapanie
podpatrzone u zwierząt. Z czasem system został bardzo rozbudowany, pojawiły się
różne szkoły filozoficzne, różne strategie ćwiczeń. Jednak główna idea Tai Chi
Kung pozostała niezmienna: sprawić by umysł był ciągle świeży, aktywny, a ciało
mocne, silne i zdrowe. Opisywany system Tai Chi Kung pochodzi ze szkoły Wu Tai
Chi (wolne wu). Jest to styl Tai Chi i Chi Kung charakteryzujący się stosunkowo
wysokimi pozycjami i mało obszernymi ruchami. Poszczególne sekwencje wykonywane
są w indywidualnym tempie tak, aby ruch zewnętrzny był równoważony wewnętrznym
przepływem energii. Jego zadaniem jest udrożnienie kanałów
energetycznych, usprawnienie działania mięśni i ścięgien.
W początkowej fazie treningu szczególny nacisk kładzie się na uszczelnienie
naczynia, czyli bardziej ekonomiczne wykorzystywanie zasobów energii, które już
posiadamy i rozwijanie przyzwyczajeń, które sprzyjają efektywnemu korzystaniu z
energii (pogoda ducha, poczucie humoru, optymizm) oraz eliminowanie nawyków,
które wywołują powstawanie w naszym organizmie szkodliwej energii zwanej "Chi
sa" (ciągłe narzekanie, nie przyznawanie się do błędów, kłamstwa). "Chi sa"
najczęściej jest gromadzona w mięśniach ud po ich wewnętrznej stronie, pod
pachami, na karku, słowem tam gdzie gromadzą się nasze stresy. W czasie ćwiczeń
Chi Kung obszary te są naturalnie rozluźniane i nowa energia może swobodnie
rewitalizować te miejsca.
Poprawne rozpoczęcie ćwiczenia zaczyna się od nauki rozluźniania ciała i umysłu
w prawidłowej postawie:
- prosty kręgosłup tzn. elastycznie pracujący odcinek lędźwiowy,
- stopy, kostki, kolana, biodra lekko poruszają się,
- rozluźnione barki,
- wyprostowany odcinek szyjny kręgosłupa.
Gdy czujemy w Chi Kungu, że napinają się nam barki i plecy to znaczy, że nie
pracuje dół. To błąd. Stopy, kostki, kolana, biodra, a na końcu lędźwiowy
odcinek kręgosłupa muszą brać udział w ruchu. Nie da się rozluźnić góry
(barków, szyi) dopóki nie zacznie pracować dół. Prawidłowo ustawiony kręgosłup
pozwala znaleźć środek ciężkości ciała. Wtedy mamy szansę na rozluźnienie
pleców i karku. W prawidłowej postawie możemy stać bez zmęczenia godzinami
czując rozluźnienie i ochotę do ruchu.
Następnym krokiem jest szukanie zależności i wzajemnych wpływów w ciele. W
czasie poruszania się nadgarstki i kostki wspierają się, podobnie jak kolana i
łokcie tak, aby zjednoczyć ciało i żeby jego wewnętrzna struktura była jeszcze
mocniejsza.
Wszystkie te przygotowania sprawiają, że znakomicie poprawia się krążenie krwi i
płynów ustrojowych organizmu. Tradycyjnie ćwiczenia powinno rozpoczynać się
stojąc twarzą na północ, co dodatkowo sprzyja wymianie energii z gwiazdą
polarną i usprawnia pracę nerek. Każde ćwiczenie zakończone jest ruchami, które
generują energię w dolnym dantien lub nerkach zgodnie z własnymi potrzebami. Po
ćwiczeniach dobrze jest nie kąpać się przez około godzinę, aby energie
uaktywnione podczas ćwiczeń miały czas na swobodne przemieszczanie się i
ułożenie w organizmie. Na zajęciach w czasie wykonywania poszczególnych ruchów
bardzo drobiazgowo opisywany jest proces przenoszenia uwagi i prowadzenia
energii.
Opisy niektórych ćwiczeń:
1. Ćwiczenie porządkuje energie w naszym organizmie, cięższe energie opadają na
dół, lekkie unoszą się do góry. Pozwala to na zharmonizowanie ciała.
2. Ćwiczenie udrażnia kanał energetyczny między oczami, a sercem co poprawia
naszą samoświadomość i uwagę. Wciągamy energię przez centrum dłoni i oczy do
środkowego dantien i wypuszczamy na zewnątrz ciała lekko do góry pod kątem 45
stopni, i ponownie wciągamy i wypuszczamy. Jeżeli ćwiczymy w pięknym miejscu w
plenerze możemy wypuścić aż po horyzont.
3. Ćwiczenie uaktywnia meridiany stóp i dłoni co daje lepsze zakorzenienie, a
tym samym pozwala na pobieranie energii z zewnątrz w naturalny sposób.
4. Ćwiczenie pobudza górny dantien, co pozwala racjonalniej gospodarować własną
energią i poprawia koncentracje.
Ważna rzeczą jest, aby nie popaść w rutynę wykonując Chi Kung. Starajmy się
zachować świeżość i otwartość umysłu. Często zdarza się, że osoby ćwiczące
dłużej i dobrze znające kolejność poszczególnych ćwiczeń przysypiają w ruchach.
Jest to podstawowy, szkolny błąd. Umysł powinien przypominać polującą czaplę,
która gotowa jest w każdej chwili pochwycić rybę z wody.
W miarę poznawania i uczenia się ćwiczeń Chi Kung można zacząć więcej uwagi
poświęcać oddychaniu. Moim zdaniem obowiązuje tu ta sama zasada jak przy nauce
ruchów w Tai Chi. Im prostsze ruchy i bardziej naturalne, tym lepsze efekty ich
wykonania. Podobnie w Chi Kung. Początkujący nie powinien ingerować za bardzo w
technikę oddechu. Im prostsza technika, tym naturalniej przychodzi jej
wykonanie, a jednocześnie prosta nie oznacza gorsza. Prosta technika bardzo
często daje możliwość naprawdę głębokiego jej poznania, a więcej już nie wiele
potrzeba, żeby dobrze ćwiczyć Chi Kung.
Kolejny etap to nauka wymieniania energii z otoczeniem: drzewami, wodą, niebem,
całą przestrzenią wokół nas. Zwykle proces ten zachodzi samoistnie,
spontanicznie. Jednak przy pewnej uważności możemy nauczyć się obserwować nasze
ciało i jego reakcje na piękny las, drzewa, a potem w chwilach relaksu
świadomie inicjować proces wymiany z pięknym otoczeniem.
Kiedy poczujemy już więcej wygody w ćwiczeniach Chi Kung przychodzi czas na
pracę z nastrojami, by ostatecznie ćwiczyć w nastroju Shen.
Tekst Michał Stachurski
|